Secesja i parkiet
Otwarty niedawno pub Salome, który działa przy ul. 3 Maja, tuż przy zejściu z dworcowej estakady, ma wystrój, który powinien kojarzyć się z Katowicami, choć paradoksalnie jest tu raczej nietypowy. Jego nastrój tworzą bowiem podświetlane witraże z secesyjnymi ornamentami i motywami wyjętymi z obrazów Gustawa Klimta. Oprócz parteru, na którym można usiąść przy drewnianych ławach i stolikach, w pubie jest też otoczona balustradą antresola, z której można obserwować parkiet. - Chcieliśmy urządzić to miejsce tak, żeby po prostu było inne, niż wszystkie istniejące już w Katowicach - mówi Andrzej Rutkowski, właściciel Salome, a także innych pubów w Katowicach i Sosnowcu. Dodaje, że w założeniu Salome ma być miejscem dla klientów starszych i w średnim wieku. - W mieście brakuje miejsca, w którym tacy ludzie spokojnie, bez zbędnego hałasu mogliby się spotkać i porozmawiać przy kawie - uważa Rutkowski. Zapowiada jednak, że znajdą tu coś dla siebie także klienci, którzy lubią potańczyć. W weekendy właściciel chce organizować imprezy, w czasie których będzie można korzystać ze sporego parkietu.