www.sill.sturder.pl


sturder --- mifix --- janto --- tisse --- girre --- deper --- wenne --- qowit --- sill --- erond --- RSS

Park zmieni Bojary


Jeszcze w tym tygodniu trafi ono do zaopiniowania przez konserwatora zabytków. Ale jak przyznaje sam Dariusz Stankiewicz, Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytków, to tylko formalność.
– Przez cały czas byliśmy w kontakcie z pracownikami pracowni – mówi konserwator. Praca niemal od razu zostanie więc przekazana miejskim planistom.

Ostatnie konsultacje
W czwartek Barbara Tomecka z Polskich Pracowni Konserwacji Zabytków po raz ostatni spotkała się z mieszkańcami dzielnicy. Jak mówi, po to, by ostatni raz usłyszeć od nich, że wiedzą, na co się decydują.
– Tak naprawdę stworzenie parku jest jedyną możliwością, by w pełni chronić to, co jeszcze zostało z Bojar, a jednocześnie ożywiać dzielnicę i powoli naprawiać to, co zostało w niej zniszczone – mówi Barbara Tomecka.
W jej pracy nie brakuje gotowych wzorców domów, które mogłyby powstać na pustych dziś działkach. – Są to znakomite, archiwalne plany domów tworzone jeszcze w czasach zaboru rosyjskiego, z których można by było czerpać – przyznaje Stankiewicz.
Przy okazji na światło dzienne wyszły ciekawostki związane z Bojarami. Np. związane z Józefem Piłsudskim, który w 1905 roku uczestniczył w jednej z chat na Wiktorii w tajnym zebraniu PPS. Miałaby to upamiętniać tabliczka na budynku. Podobnie jak dawną granicę między Litwą a Koroną, która przebiegała po ulicy Skorupskiej.

Drewno, dachówka i kocie łby
Mieszkańcy osiedla zrzeszeni w stowarzyszeniu „Nasze Bojary mają nadzieję, że praca historyków z PPKZ nie pójdzie na marne.
– Zależy nam na jak najszybszym stworzeniu parku, bo dzięki temu łatwiej będziemy mogli sięgać po środki z Unii Europejskiej np. na remonty domów – mówi Zbigniew Kowalczyk, prezes stowarzyszenia.
Konserwator mówi, że pieniądze z zewnątrz będą na pewno potrzebne, gdyż stworzenie parku oznacza rewolucyjne wręcz zmiany. Zmiany w nawierzchni ulic – z polbruku na kocie łby, elewacji – z plastikowego siddingu, na szalówkę drewnianą czy dachów – z blachy, na dachówkę oraz płotów – na drewniane ze sztachet. Zaraz jednak dodaje, że nie będą wprowadzane od razu.
– Dopiero po tzw. śmierci technicznej materiałów remonty będą musiały być przeprowadzane według ściśle określonych zasad – wyjaśnia Stankiewicz.
Teraz wszystko w rękach władz miasta. Opracowanie PPKZ najpierw trafi do planistów, którzy mogą uwzględnić je w pracach nad planem zagospodarowania przestrzennego dzielnicy. Później radni będą musieli przyjąć uchwałę o stworzeniu parku. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo. Niestety, prace nad ochrona Bojar ciągną się w magistracie latami, na stworzenie parku też będzie trzeba zapewne poczekać.



9332 |9820 |10902 |18129 |2757 |6038 |2228 |15209 |5434 |12043 |