Skończyła się na razie fala manifestacji przed NSW
Nie rzucajcie kamieniami. Nie chcę, by nas oceniono jako bandytów i warchołów. Nie po tu przyszliśmy. Jesteśmy, by upomnieć się o nasze miejsca pracy i odwołanie zarządu, który doprowadził tę spółkę do upadłości - mówił do związkowców Ryszard Drabek, przewodniczący Solidarności w Nadwiślańskiej Spółki Węglowej podczas ostatniej akcji protestacyjnej zorganizowanej 25 października przez górników z Ziemowita.