Podczas rekonstrukcji nie obyło się bez niespodzianek
Oddany do oglądania w środę unikatowy zabytek przetrwał w bielskim Zamku Sułkowskich ponad trzy wieki pod siedmioma warstwami tynku i farby. Jak zapewnia historyk sztuki i badacz zamku Waldemar Komorowski, podnosi on znacznie wartość obiektu i jest jednym z najciekawszych oraz najcenniejszych znalezisk w powojennej Polsce. Odkrycia dokonano początkiem roku, przygotowując się do kolejnego etapu remontu. Zabytek ma rysunek przypominający ozdobę balkonową, wykonywaną zazwyczaj z metalu. Podobne znaleźć można w krakowskich Sukiennicach, więcej takich elementów zdobi zabytki węgierskie. W czasie gdy polichromia powstawała, zamek był właśnie w rękach węgierskich.