Zapominalscy posłowie
Jak się okazuje, z różnego typu oświadczeniami majątkowymi, kłopoty mają także politycy. Jeden z najważniejszych druków finansowych, który co roku wypełniają wszyscy polscy parlamentarzyści, okazał się za trudny nie tylko dla połowy posłów, ale także dla premiera Leszka Millera.Według Sejmowej Komisji Etyki, która analizuje poselskie oświadczenia majątkowe, ponad połowa parlamentarzystów błędnie wypełniła owe formularze. Błąd popełnił nawet premier Leszek Miller. Zresztą nie tylko on. Z rządu, nie popisali się jeszcze inni ministrowie - Krzysztof Janik, Lech Nikolski, Stanisław Żelichowski, Jacek Piechota i poznanianka - Krystyna Łybacka. Na czym ten błąd polegał? Otóż politycy zapomnieli o wpisaniu do swych oświadzeń dochodów, które wynikają z diet i wynagrodzeń poselskich, oraz rządowych. Ale czy na pewno zapomnieli? Jarosław Kaczyński, szef Sejmowej Komisji Etyki powiedział „Rzeczpospolitej”, że nie zakłada by „ktoś zatajał coś ze złej woli”