Tczew. Czy jest kara?
Przeczytałam na łamach Dziennika Bałtyckiego o trudnościach w funkcjonowaniu Azylu dla bezdomnych zwierząt w Tczewie i nieodpowiedzialnych właścicielach psów - mówi Jadwiga Kościelniak z Tczewa. - Sama również ze swojego okna obserwuję bardzo często jak po okolicy szwędają się psy. Nie wiem czy są bezdomne, czy po prostu mieszkańcy je wypuszczają i nie interesują się ich losem przez cały dzień. W związku z tym mam pytanie? Czy jest jakaś kara, którą można byłoby nałożyć na takich nieodpowiedzialnych ludzi? Przecież taki pies może naskoczyć na przechodnia, być agresywny.
Okazuje się, że kara jest i to wcale niemała.
- Można nałożyć mandat w kwocie 200 zł, osobie, która puszcza swojego psa wolno, bez smyczy i kagańca - mówi Donata Kuligowska z tczewskiego Azylu. - Niestety my jako pracownicy Azylu tego robić nie możemy. Nie mamy takiego prawa. Takimi sprawami zobowiązana jest się zająć Straż Miejska i to ona może nałożyć mandat karny. Moim zdaniem im więcej mandatów, tym mniej psów bez opieki.