Nie zobaczysz już naszych dzieci!
Wojtek z Rudy Śląskiej za wszystko wini siebie. Że był za mało twardy, stanowczy. Że żonie wybaczył za pierwszym razem, kiedy jego i dzieci zostawiła, a potem nagle, jak gdyby nigdy nic, wprowadziła się w ich uporządkowane życie na dwa lata. Ma też żal do siebie, że nie oddał jej, kiedy go uderzyła, bo zapytał, co to za mężczyzna na zdjęciu, które znalazł w jej torebce. Co chwilę z nadzieją w głosie mówi: - Jakby jej zależało, toby zadzwoniła. A ona nic. Kompletnie nic.