Witaj Sznikers!
,Nie płaczcie, jutro pewnie powrócę - żartował Klaudiusz, żegnając się z lokatorami sękocińskiego domu. Kiedy zgromadzony na zewnątrz tłum dowiedział się kogo za moment zobaczy, zamarł z zaskoczenia. Ledwie kilka głosów wykrzyknęło ,Brawo Alicja!. Być może decyzję widzów, a raczej operatorów telefonii, bo okazuje się, że to wła?nie do nich należy ostatni głos, łatwiej zrozumieli lokatorzy B.B. Nie mają przecież pojęcia, jak wyglądał rozdział głosów napływających w czasie tygodnia. Ciekawe dlaczego w ostatniej chwili przewaga Klaudiusza tak bardzo spadła. A może tak miało być, żeby Klaudio, najsłynniejszy bigbrotherowiec ?wiata - pionier w dziedzinie łamania regulaminu B.B. wyszedł w chwale i sławie?