Moje własne derby
Nie może być zwykłym kierownikiem drużyny, skoro jest niezwykłym człowiekiem. Maciej Madeja x- największy w lidze spec od papierkowej roboty i balsamowania ran po porażkach. Groźne miny robi tylko na pokaz, bo gołębie serce nie pozwala mu się złościć. Sam żartuje, że gdy szefował Wydziałowi Dyscypliny w MZPN miał problem, bo nie lubił dawać kar. Przez 25 lat był sędzią piłkarskim, w Cracovii z pasją pracuje od kilku. Jego opowieść jest bardzo á propos. Zatytułowaliśmy ją roboczo: