Rewanż za niedawny remis
Po ledwie dwóch tygodniach dojdzie do rewanżu piłkarzy Lechii Gdańsk i pierwszoligowego Górnika Łęczna. To spotkanie rozpocznie się w sobotę o 13 na sztucznej murawie oliwskiej AWFiS.
Pierwszoligowcy zmienili plany przygotowań. Na Lubelszczyźnie boiska zasypane są śniegiem i trener Bogusław Kaczmarek uznał, że lepiej będzie znów przyjechać nad morze. Od środy górnicy przebywają w Oliwie. Stąd nadarza się okazja do rewanżu za rozegrany przed dwoma tygodniami sparing. Przypomnijmy, że tamten mecz zakończył się remisem 2:2. Bramki dla Lechii zdobyli Janusz Melaniuk i Michał Szczepiński. Dla gości oba trafienia były autorstwa Andrzeja Kubicy.
- Mieliśmy grać z Huraganem Morąg, lecz zmieniliśmy plany, gdyż pierwszoligowcom się nie odmawia - mówi trener biało-zielonych, Marcin Kaczmarek, który znów stanie naprzeciw swojego ojca, prowadzącego drużynę Górnika. - Taki sparing da nam na pewno więcej niż kilka gier z drużynami klas niższych. Inna będzie mobilizacja chłopaków. Po takim spotkaniu można wyciągnąć więcej wniosków z naszej gry.
Poza meczem z Polonią Gdańsk, Kaczmarek jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych w sparingach. Nowy system ustawienia - 4-4-2 - powoli zdaje egzamin.
- Na razie jeszcze popełniamy trochę błędów i będziemy je popełniać - mówi Kaczmarek. - Ale od tego są treningi, by korygować to, co jest złe. Najważniejsze, że chłopcy chcą pracować.
W spotkaniu z Górnikiem wystąpią ci sami zawodnicy co w środę przeciwko Kozienicom. Ciągle niezdolni do gry są Kamil Biecke, Mariusz Radoń i Piotr Wiśniewski.
Z kolei Górnik zagra w najsilniejszym zestawieniu. Z Robertem Mioduszewskim, Cezarym Kucharskim i Velijko Nikitovicem, którzy nie grali przed dwoma tygodniami.
- Poprzeczka będzie zawieszona wyżej niż wtedy, ale podejmiemy walkę i chcemy osiągnąć korzystny wynik - mówi szkoleniowiec biało-zielonych.