Lębork. Niesamowite, musicie to zobaczyć
Dostaliśmy zdjęcia zrobione aparatem cyfrowym w telefonie przez Piotra Kołomańskiego z miejscowości Żarnowska. Jadąc do Słupska zobaczył on samochód, który wpadł... no właśnie, wydawać by się mogło, że do jeziora. Otóż nie, taka kałuża zrobiła się na polu pomiędzy miejscowościami Sąborze a Rędzikowem. Kierowca samochodu wyszedł (lub wypłynął) z pojazdu o własnych siłach. Prawdopodobnie jechał on zbyt szybko (na tym odcinku drogi jest znak z ograniczeniem prędkości do 40 km na godz.) i wpadł w poślizg. Zakończyło się to lądowaniem w... jeziorze na polu.