Nie trędowaci!
Ich historie są do siebie podobne. Wszyscy sięgnęli dna, ale udało im się od niego odbić. Niektórzy dno oglądali od, jak sami mówią, głębokiego spodu. Przez lata wielu tułało się po dworcach, klatkach schodowych i noclegowaniach. Byli chorzy i głodni.