Lębork. Bezdomni na froncie pracy
Rano noclegownia dla bezdomnych pustoszeje. Prawie każdy z 15 stałych gości lęborskiego przytułku wraz z letnią porą znalazł dorywczą pracę. Jedni na prywatnych budowach i tzw. fuchach, inni zbierają metalowe puszki, złom i makulaturę. Jeden z nich, plastyk z wykształcenia, zajął się wystrojem wnętrz w lęborskich domach.