Zapłacą 200 tysięcy za złoty medal
450 tys. zł dostałby pływak Paweł Korzeniowski, jeśli medale, które zdobył w mistrzostwach Europy na krótkim basenie w Debreczynie, udałoby mu się wywalczyć podczas przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Pekinie. Otylia Jędrzejczak zarobiłaby 300 tys. Trener tej dwójki Paweł Słomiński zainkasowałby co najmniej 375 tys. Sportowcy dostaliby jeszcze po samochodzie osobowym. Tak wynika z regulaminu nagradzania pekińskich medalistów, który wczoraj ogłosił Polski Komitet Olimpijski.